Brakuje kincodziennego pisania na vitalii, lattice obslugi I spolecznosci dziewczyn, które tam miałam. Milo że gratis to bardzo Was cenilam i nadal cenię. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę ze vitalii hula dla mnie dużym rozpraszaczem. Pisałam wam jakiś czas temu o grupie dziewczyn z Polski które na początku wydawaly mi się takim właśnie dziewczynskim teamem przyjaciolek. Jak byłam w ciąży z trzecim dzieckiem to były jakieś słabe komentarze i sugerowanie mi że jestem bardzo wielodzietna, później cisza, kwiaty tylko od jednej z nich- dziewczyny która faktycznie ma klasę a nie słomę w papciach. Później kontakt się rozluźnił aż zaprosiły mnie znowu na jakieś spotaknie. Niby było ok ale okazało się wielokrotnie że wybór innego jedzenia czy niepicia alkoholu a co za tym idzie mniejsza zabawowosc jest krasnal dla nich faktorem do wykluczenia mnie z grupy. Grupa jest prowadzona przez jedną dziewczynę, która owszem jest ambitna, pracowita i zorganizowana ale jednak ogromnie skoncentrowana na sobie i przekonana o własnej nieomylności. Dziewczyny pojechały w trójkę do domku w górach i na narty. Oczywiście bez problemu publikując relacje na instagramie. Trochę przykro ale jednak 80% olewki. Zobaczę jeszcze jak sie rozwinie relacja z tą ostatnią koleżanką bo ją akurat lubię i szanuję. Zobaczymy czy się odważy sprzeciwić liderce. #gimnazjum. A ja nie żałuję że zawalczyła o moje zdrowie - niektórym udaje się schudnąć minimalnymi zmianami, niektórzy tak jak ja, muszą zmienić styl życia całkowicie. Trudno love goes on. Szkoda mojego czasu i energii na ludzi którzy nie potrafią mnie docenić i szukają dziury w całym.
Chyba czas znaleźć nowe grono znajomych :/ A to wysyłanie kwiatów to jakiś skandynawski zwyczaj? Bo chyba mi słoma z butów wystaje, ale ja bym na to nie wpadła.
ReplyDeleteNie wiem czy skandynawski i nie o same kwiaty chodzi. Z tro co pamiętam jak moje polskie koleżanki rodziøy dzieci to też nie znikalam nagle na dwa lata pod diecie tylko okazywalam ( szczerze) zaknteresowanie i sympatie. Od koleżeństwa z pracy dostałam kwiaty/ sami też wysyłaliśmy razem z jakimś
ReplyDeleteMiłym drobiazgiem. A co do nowych znajomych - no cóż , zobaczymy czym się łyka zalełni. Może niczym bo nie jest aż taka duża
Wygląda to na naturalną selekcję znajomych :/
DeleteNie znikałam pod ziemię
ReplyDelete