Pozdrawiam serdecznie z podróży do Polski. Od ostatniego wpisu sporo się wydarzyło. Podsumowując po krotce: 1. Ukończyłam studia. Zdobycie licencjatu z ekonomi, zarządzania i zrównoważonego rozwoju zajęło mi…10 lat. Mam co do tego wyniku rzecz jasna trochę mieszane uczucia. No bo obiektywnie zaliczenie z założenia programu 4-letniego w 10 lat to trochę obciach no ALE jednak mam głos w głowie, który mi mówi, żebym się od siebie odwaliła bo:
1) Skończyłam wyższe państwowe studia na uniwersytecie technicznym w Norwegii, NTNU. Ceniona szkoła wśród Norwegów i darmowe studia ( 600 kr na semestr czyli grosze)
2) Do 2020 włącznie moje główne oceny tam to było A i B od 2021 już raczej C.
3) zaczęłam studia w momencie gdy moja córeczka miała 11 miesięcy,
4) po drodze urodziłam jeszcze dwoje dzieci, przez cały czas pracowałam na min 70% etatu, od 2019 już praktycznie non stop na 100%. Miałam dwa urlopy macierzyńskie w międzyczasie/ przerwę w studiowaniu.
5) Po drodze zmierzyłam się z dysfunkcja mojej rodziny pochodzenia, krzywymi podziałami matki/ rodziców , wykluczeniem mnie z rozmówi, ogólnym zrozumieniem zaburzenia psychicznego matki ale też i ogromnym stresem przeglądania na oczy, pracą nad sobą, stawaniem po swojej stronie, toksycznej pracy, wyczerpaniem zawodowym. To nie był spacer po parku
6) Przeprowadzka i sprzedaż pierwszego mieszkania
7) co semestr zaliczałam 1-2 przedmioty i w zasadzie, z ręką na sercu mogę powiedzieć że dużo więcej ani szybciej ani lepie nie dałabym rady.
8) cieszę się, że to zaliczyłam i że nauczyłam się tyle ile się nauczyłam. Poczułam też się o wiele pewniej dzięki tym kompetencjom. Zdecydowanie bliżej mi do zarządzania i ekonomi niż do bycia inżynierem, który robi obliczenia. Myślę że dzięki tym studiom udało mi się zdobyć obecną pracę jak i radzić sobie lepiej w poprzedniej.
……..
Alternatywna dla tych studiów to były 1,5 letnie studia MBA na prywatnej szkole dla liderów - drogie ale też bardziej wymagające. Nie wiem gdzie bym była dzisiaj gdybym wybrała tamtą drogę ale nie narzekam- co się odwlecze to nie uciecze. A jestem bardzo zadowolona ze stanu i składu mojej rodziny. Zakładam że za 5 lat powrócę do tematu studiów a o zakładaniu, rozszerzaniu rodziny z 5 lat nie byłoby już mowy.
……
Sprzedaż mieszkania: rynek nieruchomości w Norwegi jest obecnie w dołku. Beznadziejny timing na sprzedaż mieszania. Nasze nadal jest na sprzedaż. Od września czeka nas podwójny kredyt. Z drugiej strony nadal mamy nadzieję. Później będzie akrobacja z wynajmowaniem i bankiem który w warunkach kredytu pomostowego zakłada że nadal staramy się sprzedać mieszkanie. Do tego dochodzi jeszcze kwestia sprzedaży bez konieczności podatku którą przepada gdy nie mieszkań się w mieszkaniu przez ostatni rok.
…..
Praca: na razie jest bardzo dobrze. Mam bardzo elastyczną pracę z nieograniczonymi perspektywami rozwoju. I na tym zamierzam się skupić. Zaczęłam współpracować z coachem - interesuje mnie wzmocnienie odporności psychicznej i rozwój w kierunku pewnego siebie zarządzania przynajmniej sobą w optymalny i najbardziej rozwojowy sposób tam gdzie jestem. Interesuje mnie zwiększenie efektywności, widoczności, trochę się to pokrywa z planami mojej szefowej, która ma ochotę wrzucać mnie bardziej do mediów … staram się myśleć pozytywnie na temat i widzieć możliwości zamiast pozwalać strachliwej introwertyczce za dużo się odzywać. Poza tym chce się skupić na tym żeby nie rozwlekać tego co mam do zrobienia w pracy tylko się skupić i celować w efektywne, zadaniowe 6 h w normalne dni, zamykanie drzwi i spokojną głowę i energię dla rodziny. ( są jeszcze wyjazdy więc z pewnością praca upomi się o swoje). Wierzę że da się zrobić więcej w 6 h niż w 8 ale trzeba podejść do tego strategicznie i poprawić nawyki. ( np . Zero sprawdzania internetu do 12 itd)
….
Zdrowie: Mam +3.0 kg w stosunku do stanu z zwszlego roku. Niby nie dużo ale też dużo. Nadal mam problem z zajadaniem stresu. Na plus na pewno to wyrobienie w sobie nawyku treningu rano. Ze spokojem min 3 razy średnio w tygodniu byłam w klubie fitnes. Nie zawsze siłownia, często bieganie ale jest ok! To na pewno do kontynuacji.
…
Pozdrawiamy z Danii w drodze do Polski. Lubię Danię.